kuuurde, jutro do skzoly trzeba iść... taak mi się strasznie nie chce... klase jak już wspominałam mamy do niczego. Wydawała się nawet git, ale tylko "wydawała", bo w rzeczywistośći to tragedia. Po co nas rozwalili? Ta sama szk tylko inne piętro no i klasa (niestety). Wiadomo, że w tych kl 1-3 to jeszcze nam tak bardzo nie zalezało, ale teraz? Ledwo zdąrzyliśmy się razem zgrać i co? Było nam razem tak dobrze, wiedzieliśmy o sobie wszystko... wszystko robilismy razem, rozmawialiśmy normalnie... byliśmy "jednościa", a tu? z tymi " .." ? Noie bedzie NIC, a nawet jeśli "coś" się pojawi to i tak nie bd to, to samo...:(
Cłopcy mnie wkurzaja, zwłaszcza Ci co mnie "kochają"
Jutro konczy mi się ss, trzeba się doładować xDD tylko, że kasy na koncie nie ma, ale coś wymyślę...:)
Paaa! Udanego tygodnia! Życzę chęci do nauki ;]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz